Co sprawia, że ​​człowiek jest lepszy od robota, czyli dlaczego nie należy spieszyć się ze zwalnianiem pracowników będących ludźmi

Po napisaniu nagłówka zdałem sobie sprawę, że dodaję wyjaśnienie – nie tylko „pracownicy”, ale „pracownicy-ludzie”. To, co kiedyś wydawało się science fiction, stało się rzeczywistością. Na przykład, nasz zespół pracuje nad produktem, który już dziś może zastąpić człowieka w roli prowadzącego, mówcy, konsultanta produktu, specjalisty ds. HR przeprowadzającego wstępne rozmowy kwalifikacyjne, przewodnika onboardingowego, sprzedawcy online, tłumacza wideo, lektora audiobooków i nie tylko.

Ale – i to jest bardzo ważne, aby to zrozumieć – nie w każdej sytuacji. Chociaż oczywiście aktywnie pracujemy nad rozszerzeniem możliwości naszych rozwiązań AI.

Jednocześnie doskonale rozumiemy, że całkowite zastąpienie człowieka w wielu dziedzinach działalności jest prawdopodobnie niemożliwe. Szczerze mówiąc, nawet nie próbujemy tego osiągnąć. Nasze zadanie jest skromniejsze: uwolnić ludzi od rutynowych obowiązków. Śmiem twierdzić, że większość specjalistów w dziedzinie rozwoju sztucznej inteligencji i narzędzi AI postrzega swoją podstawową misję w ten sam sposób.

Pozwólmy ludziom skupić się na kreatywności i rozwijaniu nowych pomysłów, a rutynę zostawmy robotom – oto nasze motto.

Ale nawet to podejście wiąże się z wyzwaniami. Faktem jest, że my, ludzie, jesteśmy niezwykle uniwersalni. To nasza siła. Można powiedzieć, że jesteśmy najbardziej uniwersalnym gatunkiem na planecie. W końcu żyjemy i pracujemy na wszystkich kontynentach, we wszystkich strefach klimatycznych, a nawet poza planetą, na stacjach orbitalnych. Historia ewolucji jasno pokazuje, że im bardziej wyspecjalizowany jest gatunek, tym większe ryzyko wyginięcia. Jeśli zniknie konkretne źródło pożywienia, w którym się specjalizuje – to koniec, do zobaczenia w muzeum paleontologicznym.

Jednak wysoka uniwersalność równa się względnej słabości każdej indywidualnej zdolności. Widzimy gorzej niż orły i słyszymy gorzej niż koty, biegamy gorzej niż konie i pływamy gorzej niż delfiny, a jeśli chodzi o węch, każdy pies z łatwością nas przewyższy. Nie wspominając o tym, ile stworzeń na planecie jest silniejszych, bardziej niebezpiecznych i lepiej wyposażonych w zęby i pazury. Ratuje nas nasz mózg, który pozwala nam tworzyć wyspecjalizowane narzędzia wzmacniające nasze zdolności. Przymocuj kamienny ząb do długiego kija, co na to powiesz, tygrysie szablozębny? Lornetkę, żeby lepiej widzieć, samochód, żeby „biec” szybciej i tak dalej.

Inteligentne maszyny (a dokładniej, inteligentne oprogramowanie) są w tym sensie spadkobiercami pierwszych narzędzi. Ich siła i słabość tkwią w specjalizacji – tak jak siła i słabość człowieka tkwi w uniwersalności. Weźmy na przykład program szachowy, który gra na poziomie arcymistrza. Co się stanie, jeśli zaprosimy go do gry w Go? Aby mógł zagrać, specjaliści musieliby się sporo napracować. Człowiekowi natomiast wystarczy wyjaśnienie zasad. Oczywiście, początkujący zagra gorzej niż program specjalistyczny. Ale zagra. A rozpoczęcie pierwszej partii zajmie mu kilka minut, a nie wiele godzin pracy programisty.

Szybka zamiana robota wyszkolonego do wykonywania jednego zadania na inne jest o wiele trudniejsza niż zamiana człowieka.

Nawet jeśli chodzi o proste, rutynowe czynności, takie jak manipulacje taśmociągiem, wciąż jesteśmy daleko od maszyn, którym można przydzielać zadania tak szybko i łatwo, jak ludziom. Użytkownicy współczesnej sztucznej inteligencji konwersacyjnej doskonale wiedzą, że nawet najbardziej zaawansowane wersje popełniają błędy nie rzadziej niż ludzie. Do przeglądania, edycji, dostosowywania i korygowania wyników AI wymagana jest interwencja człowieka.

Oczywiście, jeśli wyszkolisz i skonfigurujesz specjalistę chatbota opartego na sztucznej inteligencji, wypełniając jego bazę wiedzy niezbędnymi informacjami, nie będzie on działał gorzej, a średnio lepiej niż człowiek. Ale tylko w granicach swoich kompetencji. Na przykład, jeśli użyjesz Pitch Avatar Stworzenie konsultanta online, który objaśnia konkretny produkt, będzie miało kilka zalet w porównaniu z człowiekiem. Jeśli jednak potrzebujesz prelegenta do prezentacji dla dzieci, będziesz musiał wyszkolić i skonfigurować innego agenta AI.

Człowiek jednak może niemal natychmiast „przełączać się” między różnymi zadaniami. Tak, z różnym skutkiem. Teoretycznie jednak, niczym Sherlock Holmes, jedna osoba może być jednocześnie detektywem, bokserem i całkiem niezłym skrzypkiem improwizującym.

Co więcej, systemom AI wciąż brakuje oryginalnego, kreatywnego myślenia. Potrafią już kompilować na podstawie znanych przykładów równie dobrze i szybciej niż ludzie. Jednak wymyślanie czegoś fundamentalnie nowego, oryginalnego i niekonwencjonalnego wciąż nie jest ich domeną.

Dlatego nie radziłbym kadrze zarządzającej przedsiębiorstw, firm i organizacji posuwać się za daleko w planach automatyzacji. Ludzkiej uniwersalności, elastyczności i kreatywnego myślenia nie da się jeszcze niczym zastąpić.

Śmiem zakładać, że nawet jeśli stworzymy uniwersalną SuperAI, jej uniwersalność w porównaniu z ludźmi będzie raczej warunkowa. SuperAI zawsze będzie pozbawiona spontaniczności, losowości i nieprzewidywalności, generowanych przez wpływ emocji, instynktów i naturalnych popędów na umysł. Ponadto, najprawdopodobniej nie będzie zbyt skuteczna w tym, co nazywa się „rozumieniem ludzi”. Mówiąc wprost, SuperAI będzie pozbawiona człowieczeństwa.

Chyba że w przyszłości uda nam się połączyć możliwości człowieka i SuperAI w jednej istocie (lub maszynie?). Ale nawet jeśli to się stanie, to będzie to bardzo, bardzo odległa przyszłość i szczerze mówiąc, nie widzę w tym kierunku szczególnie obiecującego.

Najprawdopodobniej w dającej się przewidzieć przyszłości wyłoni się pewnego rodzaju równowaga. Maszyny ze sztuczną inteligencją przejmą całą ciężką, niebezpieczną, rutynową, trudną i kompozycyjną pracę. Ludzie z kolei skupią się na kreatywności, formułowaniu zadań i analizowaniu pracy wykonanej przez maszyny ze sztuczną inteligencją. I oczywiście będą nadal konstruować nowe maszyny. Chciałoby się wierzyć, że w ten sposób uda nam się stworzyć sztuczną inteligencję, która zyska samoświadomość, oryginalne, kreatywne myślenie i stanie się równorzędnym partnerem.

Ten tekst został przetłumaczony maszynowo. Proszę nie oceniaj nas surowo, jeśli znajdziesz w nim błędy. Nasi lingwiści dokładają wszelkich starań, aby jak najszybciej pojawiło się tłumaczenie najwyższej jakości. Oryginał tego materiału można znaleźć, przechodząc na angielską wersję strony.